niedziela, 26 sierpnia 2012

Krówkowy serniczek Babuni i czas na przemyślenia..

Dzisiejsza niedziele miała być taka wspaniała... Kino, sklepy i wieczorny wieczór filmowy z kubkiem gorącego kakao. Tymczasem zaczął się beznadziejnie.
Zdecydowanie stwierdzam że obracam się nie w tym towarzystwie co trzeba. Na siłe namówiona na impreze która miała być "imprezą roku" okazała się porażką. Na parkiecie kilkaset osób pościskanych jak sardynki w puszce. Wszystko wirowało, Głośne dźwięki kiepskiego dubstepu mieszały w głowie. Nie mogąca znaleźć "przyjaciółki" która zapewne była zajęta czymś innym lub KIMŚ innym, wyszłam..Wyszłam mokra poobijana i wściekła..Czy coś jest ze mną nie tak? Przecież inni świetnie się bawili..Czemu nie ja..?
Obudziłam się rano z bolącą głową, płucami żołądkiem, wszystkim.. Pocieszenie czekało jedynie w puszce kokosowej masy krówkowej która okazała się pusta ( no tak...sernik ). No właśnie! Sernik! Kawałeczek serniczka delikatnie otulony pierzynką z cukru pudru okazał się najlepszym rozwiązaniem jakie może być w mojej sytuacji. Humor od razu poprawił się o 60% ^^ . Zatem przedstawiam Wam...

Krówowy Serniczek Babuni.

W piątek wybrałam się z mamą do mieszkania zmarłej kilka miesięcy temu Babci.
Babcia była zawsze świetną gospodynią, piekła najlepsze w świecie ciasta zupełnie nie przypominających ciężkich babcinych ciast. Odkąd pamiętam chorowała na trzustkę więc jej wypieki były lekkie, delikatne, wspaniałe! Jak byłam mała zawsze witała mnie kawałkiem sernika z masą kajmakową, delikatnym i puszystym. Nie za słodkim - idealnym. Nigdy nie kończyło się na jednym kawałku. Znalałam starą książkę kucharską i przypadkowo natknęłam się na ten właśnie sernik! Bez zastanowienia od razu po powrocie do domu, otworzyłam laptopa by zamienić stare jednostki na nowe i zabrałam się za pieczenie serniczka, odrobinkę go zmieniłam ale i tak smakiem praktycznie się nię różnią :)


263 kcal/ 1 porcja
Składniki ;

- 1kg twarogu zmielonego 2-krotnie ( u mnie chudy, w oryginalne tłusty )
- 5 jaj ( osobno żółtka i białka )
- pół szklanki cukru pudru ( dla cukroholików proponuję ponad 1 szklankę ^^ )
- 20g masła
- Ziarenka z 1 laski wanilii ( można pominąć i dodać łyżkę cukru waniliowego )
- szklanka mleka
- pół paczki budyniu toffi/waniliowego
- 150g masy krówkowej + 2,3 łyżki mleka

1. Tortownicę wysmarować tłuszczem i opruszyć bułą tartą. Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
2. Twaróg zmiksować w dużej misce razem z  ziarenkami wanilii i masłem. Po kolei dodawać po żółtku. Kiedy masa będzie gładka dodać na przemian mleko z cukrem i budyniem ( noo chyba że chcecie mieć masę sernikową na blacie, bluzce, szybach.. ).
3. Białka ubić na sztywno z odrobiną soli następnie delikatnie połączyć z masą serową tak by nie opadła.
4. Masę wylać do tortownicy.
5. Masę krówkową połączyć z mlekiem tak by nie była kleista a lekko płynna, następnie rozlać ją na powierzchni ciasta tak by zakryła 3/4 powierzchni sernika. Wstawić do piekarnika i piec ok 60 minut.
6. Po upieczeniu sernik przez 20 minut zostawić w uchylonym piekarniku ( jak wyjmiecie go od razu będzie płaski jak naleśnik :p )
7. Wystudzić, wstawić na noc do lodówki ( punkt tylko dla cierpliwych ^^ )

Cełej blachy nie pokażę gdyż zdażył się wypadek i blacha mi zleciła. Udało mi się ją złapać. Smakiem nie ucierpał ani trochę, ale wyglądem troszkę :p

Smacznego :*


"Tatusiu, prooooszę"
"Noo zastanowię się "
:D

Które lepsze?

( tak wiem wiem, mam 16 lat a i tak jestem fanką hello kitty ^^)



Jeśli macie jakieś pytania, śmiało piszcie, odpowiem na wszystkie :
Zapraszam także do obserwatorów :)

25 komentarzy:

  1. te pierwsze mi sie bardziej podobaja, chociaz szczerze mowiac nie kupilabym nigdy butow z Hello Kitty (mimo ze nic nie mam do tego :p). Mi sie marza intensywnie turkusowe, mietowe albo trawiastozielone ajjj <3 na poczatku miesiaca sobie kupie, przypomnialas mi o tym :p
    a sernik, cudny, puszysty, z pewnoscia lekki i megapyszny.. sernik to moje ulubione ciasto ever!! takze ten post jest dla mnie niesamowita przyjemnoscia :)
    nie przejmuj sie kiepska impreza, nie pierwsza i nie ostatnia hehe :p

    OdpowiedzUsuń
  2. taaak pyszne śniadanie zawsze poprawia humor!:)
    przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie są najlepsze! sernik mmm, palce lizac <3 czy jak się ładnie usmiechne to mogę liczyć na kawałek?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. iii buty! pierwsze bym wybrała :)

      Usuń
  3. Pierwsze buty lepsze ;)
    Apetyczne ciasto. Fajnie, że upiekłaś je z przepisu Babci. Takie są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super sernik, uwielbiam takie krówkowe smaki :) kajmak moge wyjadac prosto z puszki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam 17 lat i kocham Hello Kitty ;p pierwsze zdecydowanie lepsze;))

    a serniczek mmmm <3 wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie, że Ci się udało odwtorzyć smak serniczka Babuni:)
    Ja tak ostatnio miałam z szarlotką- znalazłam zapisany na skrawku papieru przepis Babci, łza mi się w oku zakręciła gdy czytałam go- bo przecież jej już tyle lat nie ma, a ten przepis ręcznie pisany pozostał.
    Pozdrawiam a buty chyba nr. 1:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem za butami nr 1^^
    a sernik świetny! nie liczy się wygląd tylko smak! a jak u Ciebie wiąże się jeszcze z takimi wspomnieniami to tym bardziej musiał smakowac wybornie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mi nie zostaje nic innego jak myśl, że to wszystko przeminie. Nie umiem uwierzyć, że to się dopiero zaczyna, że to początek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja choruję na anoreksje już 2 raz, pierwszy był jak miałam 12 lat, teraz już wolę dłużej to znosić ale za to pozbyć sie tego raz na zawsze, dlatego nie przerywam terapi i staram się ładnie zjadać :p

      Usuń
  9. Sernik pysznie wygląda, przepis ciekawy. Co do wyjścia, to czasem poprostu są takie wieczory, że nie bawimy się najlepiej. Pewnie odbijesz to sobie w następny weekend.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam 22, śpię w różowej pościeli z Hello Kitty, noszę z nią biżuterię i dodatki... także z Tobą nie jest tak źle ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie bardziej do gustu przypadły mi buty nr.1.:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Narobiłaś mi apetytu na to ciasto :)
    obserwuję i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. smakowicie wyglada na pewno spróbuje przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bajecznie wygląda ten serniczek *.* A buty nr 1!

    OdpowiedzUsuń
  15. Za HK nie przepadam, ale jak już to jestem za 1 ;).

    OdpowiedzUsuń
  16. badzmy dobrej mysli! :D moze w tym roku jesien nas zaskoczy :) pozytywnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiesz, ksylitolu użyłam, bo dostałam go w paczce. :) Równie dobrze można użyć cukru. Myślę, że rodzice po prostu bardzo się o Ciebie martwią i wciąż się o Ciebie boją, chcą jak najlepiej. Czasem ich zachowanie wydaje się przesadne, ale na pewno mają dobre intencje. ;>
    Nie no, w Niemczech jakieś 4zł na nasze, więc jeszcze ujdzie. ;p
    *tak tutaj skopiowałam, bo nie byłam pewna, czy wejdziesz jeszcze raz do mnie :)* Aaa, i napisałam do Ciebie na maila!

    OdpowiedzUsuń
  18. Cóż ja mam 23 lata i dalej jaram się HK xD sernik wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  19. mrrr, sernik krówkowy <3 robiłam kiedyś, ale taki babciny przepis to mus być dobra rzecz :)

    haha, Ty masz tylko 16 lat, ja mam 22 i...nadal wielbię Hello Kitty :D
    jak miałam 16 lat, to nawet się nie zastanawiałam nad tym, uważałam, że jestem w odpowiednim wieku, żeby ją kochać i miałam pełno ciuchów z dziecięcego działu z nią :D dopiero teraz mi się wydaje to lekko...dziwne, jak na 22 lata, oczywiście. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. z sokiem malinowym jest cudny, zgadzam sie!:) najlepiej z takim cieplym *.*

    OdpowiedzUsuń
  21. lekki i puszysty sernik - pycha :)
    a buty lepsze te drugie !(może weź dwie pary? ;) )

    OdpowiedzUsuń